Dziekanów przeciw nieuczciwości

Kilkudziesięciu wspaniałych zwykłych mieszkańców Dziekanowa dało przykład innym jak upominać się o rzeczy podstawowe. Ich protest to przede wszystkim walka o godność, niezgoda na zakłamanie i manipulacje.

Chodzi o sposób w jaki zostali potraktowani przy projektowaniu drogi donikąd czyli tzw. małej obwodnicy Łomianek. Niech nikogo nie zwiodą pokrętne deklaracje wiceburmistrza Rusieckiego: „wyburzeń nie będzie”, „burmistrz nie wyburzy”. Faktem natomiast jest, że Rada Miejska przyjęła plan miejscowy, w którym szeroka na 20 metrów arteria przebiega w miejscu gdzie teraz stoją domy.
14 maja mieszkańcy Dziekanowa zgromadzili się przed Urzędem Miejskim by przekazać burmistrzowi petycję z ponad 500 podpisami. Oczywiście nikt do nich nie wyszedł. Burmistrz nie chciał też przyjąć delegacji. Petycję zostawiono więc w biurze podawczym.

Ci ludzie nie są osamotnieni

Jest w Łomiankach coraz więcej osób zdających sobie sprawę z powagi sytuacji. Są wśród nich osoby publiczne i mniej znane. Dobrze żeby mieszkańcy zobaczyli ich twarze. To jest alternatywa dla przyszłości naszego miasta.

O obecnej władzy najlepiej świadczy pewien epizod, jaki miał miejsce podczas pikiety. Oto pojawiło się kilku pijanych mężczyzn i wmieszało w tłum protestujących. Policjanci szybko ich wyłapali i zadali kilka pytań. Okazało się, że sprowadził ich i dał alkohol Henryk Kostrzewski, prawa ręka burmistrza, obecny zawsze gdy ten pojawia się publicznie.

Takich władz Łomianek chcemy?
Karanych za kłamstwa i gotowych na wszelkie niegodziwości, by tylko utrzymać się przy władzy?

Witold GAWDA

Ostatnio zmienianywtorek, 15 maj 2018 23:53